wtorek, 14 maja 2013

Yves Rocher Hydra Vegetal mleczko, tonik i żel-krem

Uwielbiam miniaturki!!! Zanim produkt mi się znudzi już się kończy :D

Dzisiaj nawilżająca seria Hydra Vegetal z YR. Ja testowałam:
- Żel-krem intensywnie nawilżający 24h 15ml
- Tonik nawilżający 50ml
- Nawilżające mleczko do demakijażu 50ml


Nie będę kopiować tego co napisał producent. Odsyłam Was na jego stronę za pomocą linków. Trzy produkty w jednym poście, bo tu naprawdę nie ma o czym pisać.

Zacznę od początku, czyli tonik. Więcej możecie o nim przeczytać TUTAJ. Nie wiem, jak można nazywać ten twór tonikiem nawilżającym. Na drugim miejscu jak wół jest alkohol i możecie się domyślić, że po jego stosowaniu zamiast skóry miałam gadzią łuskę. Niesamowicie mnie podrażnił!
Odradzam wszystkim!!!!


Przezroczysty i w konsystencji jak woda. Zapach alkoholu mocno przytłumiony innymi zapachami, wiec jego świeżość z buteleczki mocno mnie zwiodła - nie podejrzewałam, ze stężenie alkoholu jest tak duże.












 Mleczko nawilżające TUTAJ. Jak widać na pierwszym zdjęciu, ubytek minimalny. Nie polubiłam się z tym produktem.

Konsystencję i zapach ma w porządku. Nie zadowala mnie jego działanie :(

Radzi sobie ze zmyciem podkładu, pudru, cieni, a nawet kredki do oczu. Ale tusz do rzęs rozmazuje tylko w około oka! A to przecież tusz jest podstawą prawie każdego makijażu.

Jak radzi sobie z produktami wodoodpornymi - nie wiem, bo takich nie używam.

Jak każde mleczko zostawia po sobie tłusty film.













 O żel-kremie nawilżającym przeczytacie TUTAJ.
Z całej trójki produktów, tylko z tym kremem się polubiłam.

Ma bardzo świeży zapach jak cała seria zresztą. Leciutka konsystencja sprawia, że szybko się rozprowadza i wchłania się w skórę.

Podkłady i pudry dobrze się na nim rozsmarowują i trzymają.

Zostawia po sobie fajne uczucie nawilżenia. Może nie 24h, ale coś ok 12 do 18h.

Poza nawilżaniem nie robi dosłownie nic. Nie ma nawet faktora.

Nie grzeszy też wydajnością. Moje 15 ml szybko się skończyło.

Czy kupię pełnowymiarowe opakowanie? Nie, bo mam już większe wymagania względem kremu.






I to by było na tyle. Miałyście któryś z tych produktów???

10 komentarzy :

  1. Kurcze ostatnio tak bardzo lubiłam tą firmę jednak dogłębne zaglądanie w składy mnie odpycha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak będziesz zaglądać w składy, to już nic nie kupisz :P

      Usuń
    2. Ja od lat zaglądam w składy, a kupuję... dużo! ;-)
      Te nie powalają, ale widzę że też nie są jakimiś hitami. ;-)

      Usuń
    3. w YR jest dużo ekstraktów i wyciągów, co zachęca, choć czasami to nie wystarcza

      Usuń
  2. nie lubię ich produktów do twarzy chociaż muszę przyznać, że taką mini tubkę tego kremu miałam i nawet był całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie ich hitem są żele i perfumy :)

      Usuń
  3. Krem mam i jest wydajny. Wiadomo, inaczej miniaturka a inaczej słoik. Krem fajny, lubię go, ale pod koniec 2 opakowania przestał na mnie działać. A mam jeszcze 2 opakowania, kupiłam, bo promocja spora była. Chyba trochę odczekam, i znów zacznę używać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie czekam na przesyłkę produktów tej firmy, ciekawe jak sie sprawdzą. :) Zapraszam Cie na rozdanie: http://test-by-destiny.blogspot.com/2013/04/rozdanie-z-jm-spa.html Wygrywają aż 3 osoby, polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. je taż skrobnęłam malutkie zamówienie :P

      Usuń