czwartek, 11 kwietnia 2013

Golden Rose tusz do rzęs City Syle

Mam tyle bubelków do opisania, że miałam małą zagwostkę co opisać w pierwszej kolejności :P


Ale postanowiłam, że najpierw opiszę maskarę od Golden Rose, a wtedy będę mogła z czystym sumieniem ją wyrzucić. Co pisze nam o niej producent możecie poczytać TU.


Pierwsze co rzuca nam się w oczy to opakowanie - jest różowe, więc na starcie już u mnie zebrała plus. Potem kolejne zdziwienie gdy widzimy szczoteczkę. Jest ona silikonowa i sztywna, a połowa włosów jest długa, a połowa krótka. Jeśli mam być szczera, to bardzo ciężko operowało mi się tą szczoteczką. Gdy czesałam rzęsy połówką z długim włosiem, to w lusterko widziałam krótkie włoski drugiej połówki i na odwrót. Cały czas myślałam, że zaraz wsadzę sobie tą szczoteczkę do oka. Nawet po miesiącu nie udało mi się nabrać wprawy i strasznie się męczyłam.




Tusz ma ładny czarny kolor, dobrze się rozprowadza, a efekt jaki daje na rzęsach nazwałabym średnim pogrubieniem i wydłużeniem. Idealny na co dzień czy do pracy. Niestety tusz nie wykazuje żadnej wodoodporności czy nawet wodooporności. Wystarczy duża wilgotność powietrza czy trochę wody, a tusz jest już pięknie rozmazany pod oczami (nawet po 5 minutach). Gdyby nawet była ładna pogoda, to przy moim częstym mruganiu i łzawieniu oczu, po kilku godzinach, prawie zawsze miałam lekką "pandę". Na plus mogę zaliczyć fakt, że nie osypuje się.


Niestety tusz po niecałym miesiącu zaczął gęstnieć i już nie nakłada się tak przyjemnie. Po niecałych dwóch, ta czarna zatyczka obluzowała się i wychodziła razem ze szczoteczką, co spowodowało, że sama szczoteczka była niesamowicie uwalona tuszem i nie dało się jej używać. Oczywiście maskara musiała mnie zawieźć wtedy gdy najbardziej jej potrzebowałam. Dlatego też z czystym sumieniem ją wyrzucę, bo niedorzecznością jest trzymać tusz, który raz można używać, a raz nie.

Czy polecam? Nie, bo pomimo, że jest tani, nie jest aż tak dobry, żeby się z nim męczyć.


4 komentarze :

  1. Odpowiedzi
    1. Z tego co czytałam to jakość opakowań tuszy GR nie jest najlepsza i poprostu się psują czasami :(

      Usuń
    2. Z GR używam tylko lakierów do paznokci

      Usuń
    3. ja też, bo obawiałam się jakości kosmetyków do twarzy, co okazało się być słuszne - podobno róże są fajne

      Usuń