czwartek, 27 grudnia 2012

Avon Solutions tonik rewitalizujący

Został mi kiedyś z jakiegoś zestawu i postanowiłam zużyć i dać odpocząć buzi od mojego ukochanego toniku KLIK


Tonik jak tonik, najważniejsze, że bezalkoholowy. Dobrze odświeża i delikatnie oczyszcza, przy okazji likwidując oznaki ściągnięcia. Uczucie nawilżenia u mnie jest 5cio-minutowe. Bez kremu przy suchej cerze się nie obejdzie.


Zapach delikatnie perfumowany, ale przyjemny. Konsystencja wody, więc nie ma co pokazywać. W butelce lekko pomarańczowy, ale na waciku już koloru nie widać.

Kosmetyk nie uczula i jest bardzo wydajny. W promocji kosztuje 11-15 zł za 200 ml.

Nie szkodzi, swoje zadanie spełnia, więc w sumie można używać :)

EDIT: rozkminiam skład (przypominam, że składniki są ustawione od największego do najmniejszego stężenia)
AQUA - woda - bezpieczna
PROPYLENE GLYCOL - rozpuszcza fazy tłuste w wodzie, zatrzymuje wilgoć - bezpieczny
IMIDAZOLIDINYL UREA - konserwant zapobiegający namnażaniu drobnoustrojów zarówno w kosmetyku jak i na skórze (max stężenie 0,6%, czyli bardzo, bardzo mało) - może uczulać (z moją skórą się jednak lubi), ale jest to bezpieczny konserwant
POLYSORBATE 20- emulgator, rozpuszcza w wodzie to, co normalnie się nie rozpuszcza - bezpieczny
SODIUM CITRATE - regulator PH - bezpieczny
DISODIUM EDTA - substancja zmiękczająca, kontroluje lepkość - bezpieczny w małych stężeniach
METHYLPARABEN - konserwant, zapobiega namnażaniu grzybów, uzupełnienie tego drugiego konserwantu - najbezpieczniejszy z parabenów, aczkolwiek są ludzie uczuleni na parabeny
PARFUM max stężenie 0,1%
reszta w ilościach śladowych, ekstrakty roślinne, jedwab, pantenol, guma ksantanowa itd

Jednym słowem nie taki straszny :P Jeśli chodzi o konserwanty, to jestem za ich obecnością - wolę traktować skórę delikatnym konserwantem niż grzybami i małymi żyjątkami, które mogą się w kosmetyku zalegnąć. Przy moim AZS i alergiach skórnych grzyby, bakterie i inne dziadostwo jest dla mnie dużo bardziej niebezpieczne niż trochę konserwantów :)


6 komentarzy :

  1. zaluje, ze musze uzywac dermokosmetykow, bo czesto nachodzi mnie tesknota za wyprobowywaniem roznych produktow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy moim AZS i alergiach też borykałam się z tym problemem, ale za bardzo lubię kosmetyki, więc metodą prób i błędów wprowadzam co rusz coś nowego - czasami kończy się to dobrze, a czasami wręcz katastroficznie :P

      Usuń
  2. używać można, ale po co, skoro skład straszy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może nie jest idealny, ale nie ma tu nic co mi szkodzi :)

      jutro rozpiszę skład :)

      Usuń