piątek, 12 października 2012

"EMPTY BEFORE THE WORLD IS END"

Nie wiem, jak u Was dziewczyny, ale mam w domu sporo pozaczynanych kosmetyków i coraz bardziej zaczyna mi brakować samozaparcia by je zużyć. Postanowiłam to sprowadzić do posta a'la "projekt denko", tylko z kilkoma zmianami.

Całość będzie nosiła wdzięczną nazwę "EMPTY BEFORE THE WORLD IS END". Nazwa mam nadzieję  sugeruje, kiedy nastąpi koniec mojego zadania, czyli 21.12.2012. Jest to data, która wg Majów oznacza koniec świata. Każdy wierzy w to co chce. Dla mnie będzie to dzień, w którym rozliczę się z mojej "małej misji". A dodatkowo będzie to tydzień przed świętami, więc miejsce pustych opakowań będę mogła zastąpić nowymi kosmetykami :D Przecież przed świętami będą najlepsze promocje :D

Poniżej znajdziecie listę kosmetyków, które męczę, lub które mam zamiar zużyć, a do tej pory kiepsko mi to szło. Jeśli ktoś miałby ochotę się do mnie przyłączyć, to zapraszam do zabawy, przez nasmarowanie swojego własnego posta.

Przed Nami 70 dni zużywania. Pamiętajcie tylko, że cel powinien być ambitny, ale realny do spełnienia :) Wtedy sukces z jego osiągnięcia będzie smakował lepiej :D

MÓJ CEL TO POZBYĆ SIĘ TEGO:
- Avon Planet Spa żel do pielęgnacji szyi i dekoltu - mam jeszcze drugi, a jest mega wydajny
- Avon SSS olejek ze złotymi drobinkami w żelu - świetny i szkoda było mi go zużyć, ale znów pojawi się w ofercie :D
- Physiogel balsam do ciała - przeszkadza mi brak zapachu
- Avon krem do stóp z algami - ma okropną tłustą konsystencję
- Dax Cosmetics - masło do ciała - wetknęłam paluch do niego, ale zapach nie do końca mi pasi
- Avon krem antycellulitowy - mam jeszcze 2 oprócz tego
- Oriflame krem do ciała After Hours - perfumy zużyłam, a krem mi został
- Avon krem ujedrniający Planet Spa - juz wycofany
- H&M masło do ciała ananasowe - zapach cudny, działanie mierne
- Avon naturals masło róża z brzoskwinia - odrzuca mnie chemiczny zapach z pojemniczka
- Avon żel do biustu - kleista konsystencja

- Vichy krem do twarzy - kiepski, a mam jeszcze drugi
- Vichy płyn micelarny - kiepski, a mam jeszcze drugi
-  Avon krem pod oczy - zbyt wydajny, ale dobry
- Oriflame resztka toniku Royal velvet - lubię ale znudził mi się
- Avon dwa okropne kremy z linii Solutions zużyje do stóp
- Avon miniaturka kremu Therma Firm - dobry o chemicznym zapachu
- Avon Planet Spa olejek do twarzy na noc - wydajny ale dobry

- Avon maseczka Planet Spa czerwona - okropna, nic nie robiąca
- Avon maseczka Planet Spa fioletowa - fajna, ale zapach okropny
- Avon maseczka Planet Spa różowa - fajna, ale już wycofana
- Avon żel do mycia twarzy Anew - zbyt wydajny
- Avon żel do mycia twarzy Naturals - kiepski
- Avon peeling do buzi Naturals - nie podoba mi się

- dezodorant Fa - zużyć zanim zacznę następne
- mgiełka Avon - zbyt intensywny zapach
- dezodorant Garnier - zyżyć zanim zacznę następne
- perfumy Avon - poprostu muszę, bo skończyła się im data w kwietniu tego roku

- olejek Avon Planet |Spa - zapomniałam o nim i nadal zapominam żeby go zużyć
- stara odżywka Avon - mega wydajna, w działaniu średnia
- Yves Rocher płukanka octowa - nie uzywam z lenistwa a jest super
- Avon serum na końcówki - nie lubię bo mam potem tłuste palce, a jest dobra
- szampon Green Pharmacy - kiepski
- szampon Sence - kiepski
- odżywka GlissKur - nic nie robi


- róż, którego zużyć nie mogę, ale już blisko
- resztka podkładu Oriflame
- resztka pudru Oriflame
- miodek z Avonu - gorszy niż ten z Oriflame
- mój własny błyszczyk
- stado szminek i błyszczyków - mam je juz zbyt długo
- tusz Avon - odwidział mi się
- błyszczyk w kredce - okropnie niepraktyczny

Czy mi się uda? Jak myślicie?

EDIT 17.10.2012 jeden błyszczyk mniej :D

19 komentarzy :

  1. Ambitny cel. Z kolorówka może być ciężko, bo wiadomo,ze wolniej idzie. Ciekawa jestem, jak Ci pójdzie z reszta. Miałam ten żel do biustu Avon i strasznie go nie lubiłam.
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no przecież ich nie wyrzucę - niektóre kosmetyki z bólem, ale zużyję :)

      Usuń
    2. Tez nie wyrzucam kosmetyków... trochę się pomęczę, ale zużyje do końca.
      Czekam zatem na relacje z dnia ostatniego :)

      Usuń
  2. Strasznie dużo tego masz :D Ale życzę powodzenia ;) Ja też zawsze mam sporo kosmetyków, które gdzieś leżą i czekają na swoją chwilę, żeby je dokończyć albo czasem nawet zacząć ;P Ale niedawno robiłam porządki i powyrzucałam już wszystko :P Ale jeśli coś znajdę to przyłączę się chętnie do Twojej akcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawde przejmujesz sie tym ,ze perfumom skonczyla sie data waznosci? Ja bym to olala :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby nic się nie powinno stać z perfumami, ale ja mam jeszcze takie z datami z maja, czerwca, lipca i chyba grudnia tego roku :P

      muszę nad tym zapanować, wiec zacznę zużywać według dat ważności :D

      Usuń
  4. Fajny pomysł, nazwa mi się bardzo podoba, może też się przyłączę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapraszam, zapraszam :)

      zresztą w grupie będziemy się wspierać :D

      Usuń
  5. Życzę powodzenia! U mnie to a'wykonalne, nie znajdę tyle siły i samozaparcia, żeby nie sięgnąć po nowe :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Sporo tego...ale życzę powodzenia w dążeniu do upragnionego celu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. liczę że się uda, bo jednak czasu dałam sobie sporo :D

      Usuń
  7. Cel zacny...a więc trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przez tego posta popadłam w kompleksy..ja nawet połowy tego nie mam ;p ;(
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, jak się jest kosmetoholiczka, to się tak właśnie kończy - z toną kosmetyków, a kolejne 10 ton w szafach :P

      Usuń
  9. sporo tego :) ale wierzę, że się uda i trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze wczoraj rano byłam pewna, że się uda

      jednak wczoraj popołudniu do mnie dotarł kurier z loreal'a z nowym kremem i cienko to widzę :P

      Usuń