środa, 11 lipca 2012

Poczwórne cienie do powiek z 24-karatowym złotem Avon

AVON Poczwórne cienie do powiek z 24-karatowym złotem Gleam of Gold


Napiszę bardzo króciutko te cienie są do bani!!!

Te jasne są suche i słabo napigmentowane (nie dają żadnego koloru). Ciemniejsze ciutkę lepsze, jednak słaba pigmentacja i bardzo ciemny kolor, powodują problemy przy rozcieraniu.
Podobno reszta odcieni z tej serii jest tak samo słabo napigmentowana. Także przemyślcie zakup!


Tu są maźnięte wszystkie choć nie widać :P

Malować się nimi nie da w tej postaci więc postanowiłam troszkę poeksperymentować. Cienie skruszyłam i brąz zmieszałam ze złotym a fiolet z białym. Potem na nowo sprasowałam i oto moje całkiem nowe i co ciekawsze nawet zdatne do użycia cienie :)


Czyli tak jak na zdjęciach powyżej otrzymałam złoty brąz i delikatny śliwkowy fiolet ze złotym shimmerem. Zdecydowanie lepsza alternatywa niż to co było pierwotnie.

A na sam koniec taka zabawna wstawka : do sprasowania użyłam wódki żurawinowej, bo szkoda było mi otwierać zwykłą i nie chciało mi się wyciągąć spirytusu (posiadam go tylko w wersji litrowej i jest schowany głęboko w szafie). Cienie pięknie pachną teraz :P

Próbowałyście miksować cienie i prasować je ponownie??

5 komentarzy :

  1. Fajny pomysł ! Muszę kiedyś spróbować z moimi cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam, bo w ten sposób można stworzyć coś ciekawszego - ja jestem zadowolona zwłaszcza z tego nowego fioletu :)

      Usuń
  2. Kurcze, a wiesz to jest niezły pomysł z takim mieszaniem... Nigdy tego nie robiłam, nawet nie prasowałam cieni, bo nie kupuje sypkich.
    Będę musiała pomyśleć :D szczególnie nad mieszaniem cieni które średnio lubię. W razie czego nie szkoda będzie wyrzucić.

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze, ze znalazlas dla nich zastosowanie, ja pewnie z braku laku wywalilabym je do smietnika ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się nic nie wyrzucać - taki trochę lumpek ze mnie :)

      Usuń