poniedziałek, 30 lipca 2012

Lakier Sensique Stron & Trendy nr 117 plus wpis lakierowy

Wpadł mi w łapki na przecenie w drogerii N.atura za jakąś śmieszną kwotę.


Nr 117 w buteleczce wyglada jak taki brzoskwiniowy róż ze złotym shimmerem. Na paznokciach jednak przeistacza się w taki nietypowy złoty kolor. Nie tego oczekiwałam i sam raczej nie wygląda ładnie. Ale w połączeniu z mietowymi koncówkami - super!!!


Na żywo wygląda to bardziej efektownie - musicie mi uwierzyć na słowo ;)

Pędzelek jest wygodny, dwa pociągnięcia i paznokieć umalowany. Po jednej warstwie widać każde pociągnięcie pędzelka - zbyt perłowy. Po dwóch otrzymujemy to intensywne krycie. Przepięknie lśni.

Szybko schnie i całkiem dobrze się trzyma. Zaliczył porządne sprzątanie mieszkania i nie ma nawet jednego odprysku czy nawet zadrapania.

Lakier kupię na pewno, ale juz nie ten kolor - nie moja kolorystyka. Ten zużyję jakoś, bo ma tylko 8ml.



A teraz będzie trochę o paznokciach, a trochę o lakierach.

Pisałam jakiś czas temu że mój znienawidzony paznokieć się znowu złamał. Tak to wyglądało.


Jestem na etapie wyrównywania, bo do zera nie bardzo chcę je ściąć - szkoda mi :(

A tak wyglądały jeszcze w piątek:

To jest 4-5 dzień z tym motywem, więc pazurki i tak się nieźle trzymają. Jako tło posłużył mi żółty Lemon Sugar, o którym pisałam TU

Dodatkowo pokażę jak u mnie wygląda lakierowe królestwo :)

Całość w koszyczku kupionym w sklepie typu "Wszystko za 5zł"


Moja pielęgnacja to:
- osprzęt typu pilniczki, nożyczki itd
- zmywacz z Avonu - jestem mu wierna już kilka lat
- baza/top Oriflame
- lakier rozjaśniający Avon
- preparat do skórek Avon (ten lekko fioletowy)
- zmywacz w pisaku Sensique
- preparat przyspieszający wysychanie w sparyu Avon
- szpilki do robienia kropek, gąbka do cieniowania, naklejki
- nakrętka po starym zmywaczu do rozlewania lakieru do zdobień


No i oczywiście moja lakierowa kolekcja:






Dużo u mnie Avonu, ale w końcu jestem konsultantką ;P Królują u mnie róże i czerwienie. Nie umiałabym wskazać ulubieńca.

Na ostatnim zdjęciu można zauważyć różane Wibo po 1,29zł z przeceny. Żal było nie brać ;P

Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam, ale już od dawna miałam ochotę na takiego rozbudowanego lakierowego posta :) Taka trochę chwalipięta ze mnie ;)


8 komentarzy :

  1. lubię takie chwalipięctwo lakierowe :) fajny pomysł z tym koszyczkiem, moje lakiery trzymam w nieużywanej torebce, ale muszę pomyśleć o jakiejś przeprowadzce
    P.S. biedny misio bez nóżki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wcześniej moje lakiery były w kosmetyczce, ale ten koszyczek był tak tani, że szkoda było nie brać - uwielbiam te sklepy "po 5zł"

      PS:misio jest bez nóżki, bo odcinam po kawałeczku do zdobień

      Usuń
  2. Ojej biedny paznokieć :P nienawidzę, kiedy paznokcie się łamią, albo zadzierają, a to niestety czasem się zdarza. Masz sporo fajnych lakierów, ja ostatnio mam fazę na takie kremowe róże, a Ty masz ich kilka!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba za dużo mi się ich powoli robi, muszę troszkę przystopować :)

      Usuń
  3. bardzo fajna notka i te paznokcie w kropki fajnie wygladają ;)
    Obserwujemy ? ;>
    Odp pod moją notką xd
    http://welcome-in-my-live.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. fajna kolekcja :) kilka lakierów wpadło mi w oko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. jak byłam dzieckiem to byłam ubrana od stóp do głów na różowo :D

      więc miłość do różu mi została - nadal ma dużo różowych ciuchów, lakierów, biżuterii, spinki do włosów a nawet różowe szpilki xD

      Usuń