czwartek, 14 czerwca 2012

Avon Jet Femme i takie tam

Zacznę od bzdurek.

A więc byłam dziś w Rossmannie, aby skorzystać z dzisiejszej promocji i kupić odświeżacz do łazienki. Niestety już nie było, a na dodatek dowiedziałam się od Pani-sprzedawczyni, że jeśli naprawdę chcę coś kupić to trzeba przychodzić z samiutkiego rana, bo oni tych gazetkowych produktów dostają kilka sztuk. Aż tak zdesperowana nie jestem.

Przy okazji byłam też w Kaufland i tam kupiłam takie oto naszyjniki. Po 5zł za każdy. Same w sobie mi się nie podobają, ale chce wykorzystać tą ilość koralików. Według mnie się to opłaca.


No i czas na największą niespodziankę. Ok miesiąca temu wypełniłam ankietę TU, aby dostać darmowe próbki Johnson's. W piątek miałam awizo w skrzynce, ale dopiero dziś odebrałam ten liścik. A w środku wielka niespodzianka: Pudełeczko z mini produktami i książeczką. Z moim synkiem przetestujemy i Wam opiszemy :)



Nadal jestem pod wrażeniem, ze to tak duże produkty a nie zwykłe próbki :D

No i na sam koniec opinia o wodzie JET FEMME 50ml
nuta głowy: guawa, biały pieprz, grejpfrut, arbuz
nuta serca: jaśmin, hibiskus
nuta bazy: irys, ambra, drewno tekowe, piżmo


Dostałam ją kiedyś z programu motywacyjnego. To była nowość, więc otworzyłam, żeby powąchać. Nie podobała mi się, ale już była napoczęta, więc nie miałam jak jej odsprzedać. I tak sobie stała. Teraz muszę zużyć, bo kończy się jej data. Czuć w niej głównie grejpfruta i pieprz. Jak się nią popsikam, to zawsze kicham. A najgorsze że "franca" jest dosyć trwała.

Nigdy, przenigdy już jej nie kupię. Ale jak ktoś lubi ten zapach, to niech śmiało kupuje.

I tak oto minęło mi pół dnia :) Trzymajcie się dziewczynki :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz