czwartek, 17 maja 2012

Rozświetlająco-przeciwzmarszczkowy system pielęgnacji okolic oczu Anew Reversalist

Rozświetlająco-przeciwzmarszczkowy system pielęgnacji okolic oczu Anew Reversalist 05371
krem 15ml + balsam 2,5g
cena standardowa 55zł
ja kupiłam w promocji za 27zł minus opust

Wg producenta:
"rozświetla skórę pod oczami, koryguje cienie i zmniejsza widoczność zmarszczek wokół oczu"


Jest to mój hit i nie zamienię na inny. Jest on kierowany do grupy wiekowej 35+, ale ja mam (jeszcze) 26 lat i świetnie mi służy przy mojej bardzo suchej skórze.  Są w Avonie (i nie tylko) kremy dla mojego przedziału wiekowego i używam ich naprzemiennie z moim ukochanym kremikiem, ale jak na razie żaden go nie przebił. To już mój trzeci :)))) Dopóki nie znajdę czegoś lepszego, to uzależniam się od tego.

Sam krem jest w dwuczęściowym słoiczku. Na dole w szkle mamy krem pod oczy. Na górze pod plastikowym wieczkiem rozświetlacz.



Krem jest biały i bardzo lekki. Szybko się wchłania i jednocześnie świetne nawilża. Rozświetlacz (na zdjęciach kiepsko widać niestety) jak mu się przyjrzeć to taki lekki, ale tłusty, beżowy kremik z mnóstwem drobinek. Nakłada się go tylko pod oczy i tylko rano. Skóra po nim robi się gładziutka i rzeczywiście rozświetlona (jest to jednak efekt który utrzymuje się do zmycia produktu ze skóry). Przy lekkich cieniach pod oczami, nie ma potrzeby nakładać dodatkowo, korektora czy rozświetlacza pod/na podkład/fliud. Także to taki dodatkowy plusik.

biały krem a powyżej smuga z rozświetlacza

ledwo widoczna smuga z rozświetlacza

rozświetlacz w słońcu, widać mieniące się drobinki


Po dłuższym stosowaniu na pewno spłyca zmarszczki. Jestem tego pewna, bo jak już pisałam stosuję go naprzemiennie z innymi kremami i naprawdę widać różnicę. Skóra wokół oczu jest po kremie z Avonu fajnie wygładzona. Co do "korygowania cieni", to sama nie wiem. Na pewno cienie są mniej widoczne, ale spotkałam się z kremami, które lepiej sobie radzą z tym problemem. Także jeśli o mnie chodzi, to jedynie nie do końca spełnia tą obietnicę producenta.

Także jeśli szukasz takiego właśnie kremu pod oczy to mogę go z czystym sercem polecić.

Jak kupię nowy, to dodatkowo uzupełnię moją recenzję o skład, bo jest on na kartoniku, którego już dawno nie mam :/


PS: Dzisiejsze denko to już wycofana (dlatego jej nie opisuję szczegółowo) maseczka z Planet Spa Marokańska Róża. Miała swoich zwolenników i przeciwników. Ja byłam neutralna, ale zapach miała obłędny :D Czekam na powrót tej serii, skoro wróciła paskudna seria PS Greckie Morza.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz