środa, 23 maja 2012

Doliva krem pielęgnacyjny, krem do rąk, krem na noc

Najpierw, troszkę nie na temat. O denkach usłyszałam, a ta naprawdę obejrzałam sobie na Youtube. A dokładnie u cremedelacreme28 - uwielbiam ją i jej powiedzonka :) Gdy zaczęłam drążyć temat tych denek (czyli 10 pan project), stwierdziłam, ze idea jak najbardziej OK, ale tak jak napisałam już w pierwszym poście, nie będę zbierać opakowań żeby zrobić im zdjęcie grupowe. Kolejną sprawą że powinno się wybrać 10 produktów do zużycia na dany miesiąc, ale ja tego też robić nie będę. I to z bardzo prostej przyczyny. Już dawno temu wpadłam na to, żeby nie otwierać wszystkich kosmetyków naraz (maksymalnie dwa z danego rodzaju np dwa żele, szampony, kremy itd). Także zużywam wszystko na bieżąco i nie muszę się ograniczać w zakupach :D Kupuję co chcę i kiedy chcę. Nie otwieram moich nowych nabytków, tylko chowam do szafy, wpisując datę przydatności na listę, jeśli danego typu kosmetyku jest już tam dużo. Zużywam to co jest z najkrótszą datą, a gdy daty są długie, to co na co akurat mam ochotę :))))) I to tyle w tym temacie.



Dzisiaj troszkę nietypowo, bo kosmetyki trochę mniej znane, typowo apteczne, firmy Medipfarma Cosmetics. Dostałam mini-produkty do przetestowania, ze względu na moją bardzo suchą i wrażliwą skórę.

Doliva krem pielęgnacyjny do twarzy 15ml
SKŁAD: AQUA, PEG-8 BEESWAX, OLEA EUROPEA OIL, TRITICUM VULGARE GERM OIL, PERSEA GRATISSIMA OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, GLYCERIN, PHENOXYETHANOL, PARFUM, CARBOMER, METHYLPARABEN, DISODIUM EDTA, ASCORBYL PALMITATE, LECITHIN, SODIUM HYDROXIDE, BUTYLPARABEN, ETHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN, TOCOPHEROL, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, BUTHYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, EUGENOL, GERANIOL.

Doliva krem pielęgnacyjny do rąk 20ml
SKŁAD: AQUA, OLEA EUROPEA OIL, DIETHYLHEXYL CARBONATE, POLYGLYCERYL-3 DISTEARATE, CETEARYL ALCOHOL, GLYCERIN, PETROLATUM, PROPYLENE GLYCOL, SIMMINDSIA CHINESIS CERA, CERA ALBA, CERA MICROCRISTALLINA, SODIUM CETEARYL SULFATE, TOCOPHEROL, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, PARFUM, PHENOXYETHANOL, METHYLPARABEN, BUTYLPARABEN, ETHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, ISOBUTYLPARABEN, CITRIC ACID, BUTHYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, EUGENOL, GERANIOL.

Doliva krem na noc z ceramidami 15ml
SKŁAD: AQUA, DIETHYLHEXYL CARBONATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, OLEA EUROPEA OIL, GLYCERIN, SIMMINDSIA CHINESIS CERA, CERA ALBA, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER, CETYL PEG/PPG-10/1 DIMETHICONE, POLYGLYCEROL-4 ISOSTEARATE, HYDROGENATED CASTOR OIL, PANTHENOL, PARFUM, TOCOPHERYL ACETATE, SODIUM CHLORIDE, SODIUM LAUROYL LACTYLATE, PHENOXYETHANOL, BANZYL ALCOHOL, POTASSIUM SORBATE, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, RETINYL PALMITATE, LECITHIN, TOCOPHEROL, ASCORBYL PALMITATE, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES CITRATE, CERAMIDE 3, CERAMIDE 6II, PHYTOSPHINGOSINE, CHOLESTEROL, CARBOMER, XANTHAN GUM, CERAMIDE 1, BUTHYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, CITRONELLOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, EUGENOL, GERANIOL, C.I. 75815.



TUTAJ można więcej poczytać o całej serii. W skrócie, są to dermokosmetyki, zawierające wyciąg z toskańskiej oliwy z oliwek.

Zacznę od początku. Pełnowartościowe kremy do twarzy w standardowej gramaturze 50g kosztują 25zł i wyżej!!! Zapakowane w kartonik, a w nim biały, tandetny, plastikowy słoiczek (bo takie opakowania mają zarówno mini jak i duże produkty). Trochę kiepsko, jak na krem, w tak wysokiej cenie. I na pewno mało ekologicznie, chociaż ja takie pudełeczka zatrzymuję, myję, dezynfekuję i mam jako pojemniczki na wyjazdy czy na odlewki.
Pełnowartościowy krem do rąk to 100g za ok 20zł. Tubka jak tubka, tutaj nie robi to różnicy.

Zapach jest bardzo specyficzny, jak dla mnie to zapach świeżo skoszonej trawy, dla innych oliwki. Od razu uprzedzam, że ja oliwek nie lubię, wiec te kosmetyki dla mnie po prostu śmierdzą. Zapach nie ulatnia się szybko i dla mnie to minus.

Konsystencja jest bardzo zwarta. Wydaje się, że krem na dzień jest lżejszy. Krem na noc podchodzi swoją konsystencją prawie pod masło. Kremik są białe, wpadające lekko w zieleń.




Ogólnie krem pielęgnacyjny (czyli ten na dzień) jest tłusty, bez faktora, czyli jak dla mnie nie daje się zarówno ani na dzień ani pod makijaż. Na twarzy długo utrzymuje się tłusty film. Na zdjęciu poniżej widać jak po nim błyszczy się skóra po rozsmarowaniu.



Kremowi na noc mogę wybaczyć to, że jest tłusty i kiepsko się wchłania, z dwóch powodów. Po pierwsze nikomu się w nim nie pokazuję, co najwyżej lekko wycieram go w poduszkę. Po drugie skóra rano jest cudownie miękka i nawilżona. Używam go 2-3 razy w tygodniu i naprawdę tyle wystarczy.

Co ważniejsze kremy nie zapychają porów, co przy tak tłustej konsystencji jest nie lada wyczynem.

Najbardziej jednak jestem zadowolona z kremu do rąk. Naprawdę nieźle się wchłania, zostawiając skórę miękką, gładką i bez tego tłustego filmu. Sama nie mam zniszczonych, szorstkich dłoni i dałam teściowej do przetestowania - kremik sobie poradził z tym, wiadomo ze nie od razu, ale poprawa była znaczna. Jest to kosmetyk naprawdę godny polecenia.

Także na kremy do twarzy raczej się nie skuszę. Krem do rąk jeszcze wyląduje wśród moich kosmetyków, pomimo nie małej ceny. I dodatkowo kusi mnie szampon z tej serii, ale to zobaczymy jeszcze. Może któraś z Was wstawi na bloga opinię o nim i wtedy się zdecyduję na zakup :))))

Pozdrawiam :*






Brak komentarzy :

Prześlij komentarz